Audiobook „Trzy mądre małpy” Łukasza Grassa.

Autor: • 23 grudnia 2012 • Blog, Inne5 komentarzy2817

Łukasz Grass. Polski dziennikarz znany m.in. z TOK FM, TVN 24 czy TVP 1. Znany kiedyś, bo wrzucił na luz. Obecnie znany bardziej z działań prosportowych. Współtworzy i prowadzi portal akademiatriathlonu.pl (który, tak nawiasem mówiąc, za jeden z ciekawszych tematycznych polskich portali sportowych), a co za tym idzie sam jest triathlonistą. I autorem książki „Trzy mądre małpy”, która była bardzo głośno zapowiadana jako „polska odpowiedź na O czym mówię, kiedy mówię o bieganiu„. Jestem bardzo ciekaw, czy to hasło wymyślił sam Grass czy może wydawca książki – na pewno zapytam o to pana Łukasza, kiedy będziemy mieli okazję porozmawiać (najpewniej jeszcze przed końcem roku).

Dzięki uprzejmości platformy audiobookowej audeo.pl jakiś czas temu otrzymałem wersję audio wspomnianej książki. Została ona wydana jako pierwsza część cyklu „Audioteka sportowca”. Oznacza to, że możemy spodziewać się kolejnych kąsków, związanych w jakiś sposób ze światem sportu. Jeśli będą podane tak, jak „Trzy mądre małpy”, to biorę wszystko w ciemno.

Książkę Łukasza Grassa ciężko jest mi umiejscowić w jakiejś konkretnej kategorii. Nie jest to poradnik czy elementarz triathlonisty. Nie jest to też autobiografia. Myślę, że tę książkę najlepiej opatrzyć znakiem i kategorią BODZIEC. Jak napisał w przedsłowiu polski dziennikarz, Stefan Szczepłek: Wbrew pozorom to nie jest książka tylko dla dziennikarzy i triathlonistów. Każdy z nas toczy swoją prywatną walkę. Dla jednych jest to przebieżka, dla innych maraton. Łukasz Grass daje nam przepis na zwycięstwo.

Bo Grass wygrał. Przeistoczył się „ze stukilogramowego miśka w triathlonistę”. Triathlonistę, który osiąga całkiem niezłe rezultaty, jak na amatora, posiadającego obowiązki zawodowe i rodzinne. Swoje zwycięstwo i drogę do niego (wcale nie usłaną różami) opisał w książce. Opisał to w sposób, który przypadł mi do gustu – wyczuwałem tam rękę dziennikarza newsowego. Wiele krótkich zdań, szybkiego przekazania myśli. Dzięki temu audiobook słuchał się sam (a – domyślam się – książka również czyta się sama z prędkością karabinu maszynowego). Nie dość, że audiobook słuchał się sam, to jeszcze wrzynał się w najdalsze zakątki mózgu tak nakręcając wyobraźnię, że nieświadomie zaciskałem kciuki na kierownicy, słuchając relacji z zawodów w których brał udział Grass.

„Trzy mądre małpy” czyta Bartłomiej Topa. Moim skromnym zdaniem jeden z najzdolniejszych polskich aktorów. Prywatnie również triathlonista oraz kolega Łukasza Grassa. Topa przeczytał tę książkę znakomicie. Nie starał się być pierwszoplanową postacią. Mimo, że czytanie audiobooka, to w dużej mierze zadanie aktorskie, to Topa pozostawił wiele miejsca na własne wyobrażenia i własną interpretację tego, co słyszymy. A słyszymy tyle ciekawych historii (szczególnie wielkie wrażenie zrobił na mnie fragment o Jerzym Górskim – człowieku, którego znam osobiście, a który odniósł takie zwycięstwo, jakiego nikt z nas nigdy nie odniesie), że kiedy słuchamy tej książki w samochodzie, to po pierwsze jeździmy cholernie przepisowo, po drugie wyjeżdżamy z domu do pracy wcześniej, a po trzecie wracamy zupełnie okrężną drogą. Tak miałem. Chciałem jeszcze, jeszcze i jeszcze i ciągle mi było mało!

A kiedy książka się skończyła, poczułem cholerny niedosyt. Przez wszystkie rozdziały wczuwałem się w rolę dziennikarza, zawodnika, ojca, męża. Lecz, kiedy dotarłem do końca, zabrakło mi odpowiedzi na wiele pytań. W paru miejscach chciało się wręcz przerwać i zapytać „Ale zaraz, panie Grass, czy może pan wyjaśnić i rozwinąć to to i to?”. Na pewno na zakończenie książki otrzymacie odpowiedź na pytanie co z triathlonem mają wspólnego tytułowe trzy mądre małpy? Co Mizaru, Kikazaru i Iwazaru mają wspólnego z morderczym wysiłkiem, jakim jest połączenie w jedną dyscyplinę sportową pływania, jazdy na rowerze i biegania.

Czy jest to coś porównywalnego z „O czym mówię, kiedy mówię o bieganiu”? Nie. Ale to na plus dla Grassa. Książka Murakamiego, mimo że świetna, śmierdziała bardzo mocno Paolo Coelho i miała w sobie dużo głębi. Dużo za dużo. U Grassa tego nie ma. Owszem, bywa sentymentalnie, może czasem patetycznie, ale jest tak… inaczej. Słowa Łukasza Grassa trafiają do mnie bardziej. Może dlatego, że dziennikarz dziennikarza zrozumie bez kłopotu.

Czy jest to coś, czym warto się zainteresować? Zdecydowanie tak! Nie trzeba być triathlonistą, żeby zabrać się za „Trzy mądre małpy”. Nie trzeba być sportowcem, żeby przeczytać/przesłuchać tę książkę. Jest to pozycja absolutnie dla każdego, bo wierzę, że każdy w tej książce znajdzie kawałek siebie – jako chłopca stojącego na polu i wpatrującego się w niebo, jako zmęczonego korporacyjnego szczura szukającego nowej drogi w życiu lub też jako triathlonistę walczącego z czasem, wiatrem i luzującym się uchwytem na bidon. Nie znajdziecie w niej gotowych rozwiązań, planów treningowych, wskazówek podanych na tacy. Znajdziecie masę motywacji i inspiracji do działania.

Audiobook „Trzy mądre małpy” jest dostępny w platformie audiobookowej audeo.pl pod TYM ADRESEM.

Podobne wpisy

5 Odpowiedzi na Audiobook „Trzy mądre małpy” Łukasza Grassa.

  1. Agnieszka napisał(a):

    Potwierdzam – czyta się sama:) wielokrotnie:)

  2. Bo napisał(a):

    Książka super, ale ta recenzja też niczego sobie 😉

  3. Paweł napisał(a):

    Kiedy już kupię słuchawki bluetooth do biegania, ta książka będzie pierwszą pozycją do odsłuchania.

  4. drpoctor napisał(a):

    Jak mi się audiobook skończył, to pomyślałem „Jak to? To już?” Dlatego zacząłem słuchać drugi raz 😉

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *