New Balance MR10RY2. Wprowadzenie do testów.

Autor: • 20 lipca 2013 • Blog, Sprzęt4 komentarze590

Ładne, prawda? Mnie też się podobają. Mam je od dwóch miesięcy (bardzo dziękuję firmie New Balance) i jestem nimi absolutnie i totalnie zachwycony. New Balance MR10RY2. Nazwa przedziwna, ale but niesamowity. Przebiegłem w nich ponad 100 kilometrów i z każdym kolejnym kilometrem odkrywam co raz to większą radość z biegania w obuwiu minimalistycznym.

Garść informacji technicznych:

  • podeszwa typu Vibram – to gwarantuje najwyższą przyczepność podczas biegu,
  • w środku buta nie uświadczycie żadnych szwów – to gwarantuje brak otarć i odcisków (biegałem w nich bez skarpetek – czy obyło sie bez otarć, napiszę w teście),
  • drop buta wynosi 4mm (drop, czyli spadek pięta-palce),
  • buty są szybkim obuwiem startowym lub treningowo-startowym (o ile treningi wykonujemy ze znaczną prędkością przelotową).

Podczas testów starałem się znaleźć odpowiedzi na pytania:

  • czy MR10RY2 nadają się dla kogoś, kto nigdy nie miał na nogach butów minimalistycznych,
  • czy technologie zastosowane w bucie są odczuwalne,
  • jak trudno jest przestawić się na bieganie ze śródstopia (które to jest wymuszone przez budowę buta),
  • jakie są różnice dla zwykłego biegacza między obuwiem minimalistycznym, a zwykłym,
  • czy pronacja będzie problemem podczas biegania w minimusach?

Odpowiedziałem na te pytania. Dodatkowo podczas biegania w MR10RY2 pojawiło się kilka innych luźnych odczuć, które mogą być przydatne dla tych, którzy chcieliby spróbować minimalistycznego biegania, a nieco się boją. Jak brzmią te odpowiedzi? Co to za uwagi? Czy jest się czego bać? Gdzie jest słonko, kiedy śpi? Dokąd nocą tupta jeż?

Tego wszystkiego dowiecie się już całkiem niedługo – za kilka krótkich dni pojawi się obszerny test butów New Balance MR10RY2! Stay Tuned!

Podobne wpisy

Jedna odpowiedź na New Balance MR10RY2. Wprowadzenie do testów.

  1. drproctor napisał(a):

    Bardzo jestem ciekaw Twoich wrażeń a zwłaszcza tego jak przebiegła adaptacja do nowego stylu biegania. Bowiem bieganie naturalne i za mną chodzi i chodzi i przestać nie chce…

  2. hankaskakanka napisał(a):

    A ja jestem zachwycona swoimi trailówkami NB i chyba będę mierzyć szosówki tej firmy 🙂

  3. Jożin napisał(a):

    Widzę, że tzw. „buty minimalistyczne” są intensywnie promowane przez firmy obuwnicze skoro rozdają je blogerom 🙂 Nie dziwię się, bo te buty nikomu nie są potrzebne. Do takiego biegania wystarczą obojętnie jakie buty albo… buty w ogóle nie są potrzebne 🙂

  4. Filip napisał(a):

    Obiecanki, cacanki 😛 Gdzie ten test? Ja też ostatnio stałem się posiadaczem minimusów (inny model) i doświadczenia miałem bardzo dobre, póki nie nabawiłem się kontuzji. Teraz nie wiem, czy to wina butów, czy mojego koślawego biegu :]

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *