Misja: Łudzi się ludź na Łódź. Wpis piąty.

Autor: • 12 marca 2014 • Asfaltowo, Blog, Inne2 komentarze1954

Wersja wydarzeń numer 1:

16 marca staję na starcie Biegu Zaślubin w Kołobrzegu. Pomimo tego, że odczuwam kryzys tożsamości biegowej robię taką życiówkę, że wszystkim spadają kapcie i kapelusze. Jednocześnie. W poczuciu dobrze spełnionego obowiązku zabieram się ze zdwojoną siłą do ostatnich treningów przed maratonem. Spędzam ten czas na dawaniu z siebie wszystkiego. W końcu przychodzi 13 kwietnia. Przyjeżdżam do Łodzi niepewny tego, na co mnie stać, tak jak byłem niepewny rok wcześniej w Paryżu. Startuję jednak. I biegne. biegnę przez 42 kilometry i 195 metrów. Wpadam zdyszany na metę. Patrzę na zegar i widzę:

  • nową maratońską życiówkę! Udało mi się! Nie poprawiłem się wiele, bo tylko o 5 minut, ale i tak wynik poniżej 3:15 jest dla mnie cholernie ważny i istotny!
  • że jednak miałem rację. Widzę, że mogłem odpuścić ten start, skoro nie czułem się do niego odpowiednio przygotowany. Umierałem w bólach na trasie, po 30 kilometrach miałem dość, a teraz jestem na mecie z wynikiem słabszym od mojej życiówki…

Wersja wydarzeń numer 2:

16 marca staję na starcie Biegu Zaślubin w Kołobrzegu. Pomimo tego, że odczuwam kryzys tożsamości biegowej robię taką życiówkę, że wszystkim spadają kapcie i kapelusze. Jednocześnie. Albo robię inną życiówkę, słabszą. Ale jednak życiówkę. Czuję, że jest dobrze, ale nie czuję, żeby było tak, jak bym chciał żeby było w kontekście startu w maratonie. Zastanawiam się co dalej. Podejmuję odważną decyzję o wycofaniu się ze startu w maratonie tej wiosny. Ustalam sobie inny plan działania. Trzy tygodnie po Kołobrzegu pojawiam się w Poznaniu. Czas na nową życiówkę w półmaratonie. Półtorej godziny musi pęknąć choćby skały srały. I pęka. A skoro idzie tak dobrze, to podtrzymuję dobrą passę. Tydzień po półmaratonie, w czasie kiedy maratończycy biegną ulicami Łodzi, ja nakurwiam lasami i polami w okolicach Bożepola Wielkiego. Czyli ganiam na Pomorzu podczas Harpagana i staram się dać z siebie tyle, ile dałem rok wcześniej, kiedy to wskoczyłem na podium.

Gdzie szukać happy-endu

I co ja mam zrobić, Szanowni Państwo? Nie sądziłem, że na miesiąc przed maratonem dopadnie mnie taki kryzys…

Na każde pytanie dotyczące mojej formy i obecnego poziomu wytrenowania mogę odpowiedzieć krótko: nie wiem.
Czy dałbym radę przebiec 10 kilometrów w okolicach 40 minut? Nie wiem. Czy byłbym w stanie biec w tempie ok. 4:40/km przez 25 kilometrów w tętnem w pierwszym zakresie? Nie wiem. (tak właśnie było rok temu w Paryżu). Czy w ogóle chce mi się tego maratonu? Niewiemniewiemniewiem.

Niby wszystko jest w porządku, niby wszystko gra. Niby tempo odpowiednie na trenigach, niby tętno odpowiednio niskie, niby to, niby tamto, niby siamto. A jednak dupa zawsze z tyłu. Samopoczucie mam takie (a i fizycznie czasem również tak czuję), jakby ciągle było pod górkę. Niby biegnę BS, a jednak podbiegi. Niby robię tempówki, czy interwały, a jednak podbiegi. Niby odpoczywam, a jednak podbiegi. Dupa, dupa, dupa, podbiegi.

Wszystko okaże się w niedzielę. Pojadę do Kołobrzegu. Z tym biegiem mam dobre wspomnienia. Zawsze, kiedy tam biegłem, to robiłem życiówkę. Wierzę, że tym razem będzie podobnie. Tym bardziej, że będzie mnie wspierać całkiem spore grono osobistych kibiców, więc zupełnie nie mogę zrobić wiochy. To będzie cholernie ważne 15 kilometrów. Od tego, jak poniosą nogi zależy wszystko. Albo będzie dobrze, albo będzie… dobrze. Musi być!

Podobne wpisy

Jedna odpowiedź na Misja: Łudzi się ludź na Łódź. Wpis piąty.

  1. Pecado napisał(a):

    A ja myslę, że ciągnie wilka do lasu. I bliższe Ci jest ganianie po lesie z mapą niz po ulicach. Olej rekordy i startuj tam, gdzie bedziesz mial wiecej frajdy.

  2. Breaking news napisał(a):

    Howdy! I could have sworn I’ve been to this website
    before but after browsing through some of the post I realized it’s new to me.

    Anyways, I’m definitely delighted I found it and I’ll be book-marking and checking back often!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *