Biegaj z książką (i wygraj audiobooka).

Autor: • 26 września 2012 • Blog, Konkursy26 komentarzy8291

Kiedy rozpoczynałem swoją przygodę z bieganiem, nieodłącznym elementem mojego biegowego wyposażenia, był telefon, słuchawki i muzyka. Ze słuchawkami w uszach pokonywałem swoje pierwsze kilometry, swój pierwszy półmaraton i swój pierwszy maraton. Później coś się zmieniło – stwierdziłem, że znacznie przyjemniej biega mi się, kiedy słyszę to, co dzieje się dookoła mnie. Przestał mnie męczyć rytmiczny odgłos stawianych przeze mnie kroków, przestał mnie irytować dźwięk mojego oddechu, zacząłem doceniać i cieszyć się odgłosami otoczenia. Czy to w mieście, czy gdzieś w lesie biegałem i słuchałem. Teraz raz na ruski rok zdarzy mi się założyć słuchawki podczas biegania. Najczęściej podczas jakiegoś długiego wybiegania, albo – jak to miało miejsce podczas ultramaratonu – żeby się zmobilizować i zagłuszyć zmęczenie i ból.

www.audeo.pl

Niedawno jednak pojawiła się okazja pobiegania ze słuchawkami, obok której nie mogłem przejść obojętnie. Platforma audiobookowa Audeo.pl zachęciła mnie do tego, abym polatał po biegowych ścieżkach z książką w uszach. Nigdy tego nie robiłem, nigdy nie słuchałem audiobooka. 

Ani podczas biegu, ani podczas innych życiowych czynności. No, ale namówili mnie. Wskazałem tytuł, który mnie interesował, wrzuciłem go do odtwarzacza, ubrałem biegowy uniform i wyszedłem na trening. Jako, że za kilka dni maraton w Warszawie, miałem w planie zwykły godzinny rozruch, więc mogłem się w pełni skupić na odczuciach książkowych.
I co?

Powiem Wam, że w przypadku nieskomplikowanych treningów, kiedy nie musimy pilnować tempa, tętna, robić interwałów, tysiączków, minutówek i innych rzeczy, które kochamy, to audiobook jest fantastyczną rzeczą. Luz, luz i jeszcze raz luz. Andrzej Chyra (jeden z kilku męskich głosów w Polsce, których mógłbym słuchać w nieskończoność – takie radiowe, zawodowe zboczenie) rozpoczął opowieść o mężczyźnie i chłopcu. Opowieść, która już na wstępie wydała mi się konstrukcją bardzo prostą. I dobrze, takie lubię. Opowiadał (po tym poznasz dobrego aktora – nie czyta książki, tylko opowiada historię. Choć dla niektórych to może być działanie in minus, bo wtedy jest mniej miejsca na własną interpretację), a ja słuchałem. Słuchałem, przetwarzałem, analizowałem, myślałem, wyobrażałem sobie różne rzeczy. I wyciągałem wnioski. Ale to pozostawię sobie, zachęcając nieśmiało do zainteresowania się wspomnianą pozycją. Wracając natomiast do samego biegu… kiedy zleciała godzina przeznaczona na trening – nie mam zielonego pojęcia. Lubię ten stan, kiedy podczas biegu znajduję równowagę ze wszystkim, co mnie otacza. Ja, ścieżka, las, czas, książka. Bywają takie biegi, czy to na treningach, czy na zawodach, kiedy wszystko układa się doskonale i człowiek nie biegnie, tylko płynie. W przypadku biegu z książką w uszach miałem podobne odczucie. Ja, uzależniony od spoglądania na garmina (nawet wtedy, kiedy wiem, że biegnę równym tempem), na zegarek popatrzyłem raptem kilka razy.

Skomplikowane treningi z audiobookiem odpadają. Ale spokojne biegi z książką w uszach, to fantastyczne rozwiązanie dla tych, którzy lubią i chcą czytać, nie boją się nowinek technicznych, a także będą potrafili obejść się bez zapachu farby drukarskiej i szelestu kartek.

* * *

KONKURS! KONKURS! KONKURS!

Razem z Audeo.pl stwierdziliśmy, że nie może tak być, że ja piszę, biegam i słucham, a Wy obchodzicie się smakiem. Dlatego też już teraz szybka, audiobookowa zabawa! Zabawa dla tych, którzy chcieliby poszerzyć swoją kolekcję audiobooków oraz dla tych, którzy chcieliby przeżyć swój pierwszy raz z książką w formacie audio.

www.audeo.pl

Sherlock Holmes: Pies Baskerville’ów. To jest nagroda. Świetna powieść Artura C. Doyle’a. Niecodzienna kryminalna zagadka, która okazuje się jedną z najtrudniejszych spraw detektywa…

Z kryminałami biega się bardzo dobrze, tak sami stwierdziliście w ankiecie na stronie bloga i na fanpejdżu na FB, więc i kryminałem chcemy Was obdarować!

A jak go zdobyć? Banał!

Pierwsze 10 osób, które w komentarzach wyrazi chęć zdobycia tej książki, tę książkę otrzyma! 
Wpiszcie informację, że chcecie książkę, dorzućcie swojego maila (a jeśli macie jakieś obawy, to maila wyślijcie na moją skrzynkę) i to wszystko! Nagroda dla pierwszych 10 osób!!!

Podobne wpisy

26 Odpowiedzi na Biegaj z książką (i wygraj audiobooka).

  1. Anonymous napisał(a):

    dobra, to ja chce 🙂
    Jędrzej Kosmowski

  2. Bo napisał(a):

    AAAA! Pierwsza! I wyrażam chęć zdobycia tego audiobooka. W Sherlocku zaczytywałam się w podstawówce chyba, nie zaszkodzi odnowić tę znajomość 😉 No ale kto zabił?

  3. ms napisał(a):

    Biorę:)

  4. Piotr Stanek napisał(a):

    to ja chcę 😀

  5. Anonymous napisał(a):

    Namiętnie słucham audiobooków podczas treningów. Chętnie posłucham przygód Sherlocka. -> piter22MAŁPAo2.pl Pozdrawiam,Piotrek

  6. Rafał Tomaszewski napisał(a):

    Ten komentarz został usunięty przez autora.

  7. Beata napisał(a):

    Jeśli się zmieściła w pierwszej dziesiątce to też bym chciała 🙂

  8. Marcin Kargol napisał(a):

    Jeszcze dwie książki, jeszcze dwie książki!:)

  9. Anonymous napisał(a):

    jeśli się zmieściłam to też poproszę:) na dorby początek przed rozpoczęciem przygody z bieganiem! 🙂

    żabka

  10. Kuba (Formatownia) napisał(a):

    Pupa. Nie zdążyłem 🙁

  11. Hankaskakanka napisał(a):

    A ja nie lubię słuchać niczego w trakcie biegania 😉 „Mężczyznę i chłopca” czytałam – ładna książka. Jest film na jej podstawie, z Hugh Grantem. Niestety trochę „ugładzony”, ale przyjemny w odbiorze.

  12. Marcin Janusz napisał(a):

    kurcze ja dopiero przy kompie a tu takie okazje wymyśl koniecznie coś wieczorem

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *